Domy na sprzedaż

Płacąc kilkadziesiąt tysięcy więcej można mieć znacznie większą nieruchomość niż mieszkanie. W dużych miastach ciekawą alternatywą jest wybór zabudowy szeregowej. Dane WGN wskazują, że stawki za takie nieruchomości są zazwyczaj obniżone. 

Z czego to wynika? Przede wszystkim z metrażu i nieco bardziej oddalonej lokalizacji, choć należy również zaznaczyć, że szeregówki są formatem chętnie wybieranym przez deweloperów także w bliższych lokalizacjach miejskich, z uwagi na fakt, że pozwalają na stosunkowo niewielkich działkach umieścić więcej jednostek mieszkaniowych.

Niezależnie jednak od tego, stawki za metr wypadają znacznie niżej niż w przypadku mieszkań. Niejednokrotnie więc okazuje się, że dopłacając tylko kilkadziesiąt tysięcy do ceny średniego mieszkania można stać się posiadaczem znacznie większego domu w zabudowie szeregowej.

Przykładowo: we Wrocławiu – wg NBP (raport za I kw. 2017) przeciętne ceny na wrocławskim rynku pierwotnym wynoszą 6136 zł/mkw. Tak więc koszt zakupu 50 metrów od dewelopera to wydatek średni około 300 – 320 tys. zł.

Jeśli jednak zdecydujemy się na zabudowę szeregową, płacąc kilkadziesiąt tysięcy więcej otrzymamy nieruchomość większą ponad dwukrotnie. Przykładem może być oferta z Kamieńca Wrocławskiego (13 km od centrum Wrocławia), gdzie za 124 – metrowe szeregówki z rynku pierwotnego płaci się niecałe 400 tys. zł. Stawka za metr kwadratowy takich nieruchomości wynosi 3200 zł/mkw.

W oddalonych o 14 km od centrum Wrocławia Ozorzycach, ceny nowych szeregówek zaczynają się od około 2800 zł/mkw. Tak więc za 400 tys. zł, które pozwala na kupno 120 – metrowej szeregówki w lokalizacji podwrocławskiej, mielibyśmy niecałe 60 metrów w mieście.

Przywołane powyżej przykłady dotyczą rynku pierwotnego i miejscowości satelickich wokół metropolii, jednak także na rynku wtórnym i w nieco bliższych miejskich lokalizacjach szeregówki w porównaniu do cen mieszkań prezentują się korzystnie. Na wrocławskim Muchoborze za 120 metrową szeregówkę trzeba zapłacić około 510 tys. zł. To co prawda więcej niż w miejscowościach satelickich, ale nadal atrakcyjnie – jeśli wziąć stawkę za metr w wysokości 4260 zł. Po takich cenach nie ma szans kupić nowego mieszkania w mieście, a na rynku wtórnym w grę mogą wchodzić lokale do remontu.

Zmierzch dużych domów

Zabudowa szeregowa w miastach święci tryumfy, ponieważ stanowi kompromis między budownictwem jednorodzinnym a mieszkaniowym. Szeregówki zazwyczaj nie są tak duże jak domy, ale dają ich namiastkę w postaci ogródka, garażu itp. Ku takim rozwiązaniom pchają kupujących też ceny – o czym powiemy w dalszej części tekstu.

Jeśli chodzi o deweloperów – ci chętnie sięgają po format osiedli w zabudowie szeregowej zwłaszcza w dużych miastach, gdzie trudno o tereny pod budowę. Tzw. szeregówki z racji swojej specyfiki pozwalają na stosunkowo niewielkich działkach zmieścić wiele jednostek mieszkalnych.

Wszystko to potwierdza ogólną tendencję: odwrotu dużych domów jednorodzinnych. tym segmencie budownictwa mieszkaniowego widać wyraźny zwrot w stronę rozwiązań kompaktowych. Rosnącą popularnością cieszą się małe domy wolnostojące – do maksymalnie 120 mkw., choć w ofertach spotykamy najczęściej domy mniejsze. Klienci wybierają takie rozwiązania przede wszystkim ze względu na cenę, ale także na niższe koszty utrzymania. Z kolei stosunkowo mniejszym wzięciem cieszą się projekty domów dużych – tzw. wielopokoleniowych, czyli nieruchomości o powierzchniach przynajmniej 200 mkw.

Polacy stawiają na coraz mniejsze metraże. Wg danych GUS, z „Małego Rocznika Statystycznego 2016” jeszcze w 2010 roku przeciętna powierzchnia mieszkania oddanego do użytkowania wynosiła w Polsce 66,2 mkw. W 2015 roku było już to 58,5 mkw. W ciągu 5 lat powierzchnia nowych mieszkań skurczyła się o około 12 proc.

Marcin Moneta
Dział Analiz WGN

Comments are closed.

WGN 2, ul. Ruska 22/15, 50-079 Wrocław, Polska, tel. 71 337 84 15